Rok Linuksa na desktopie nadszedł ;) Linux bije historyczne rekordy popularności na NetMarketShare

Od dawna powtarzana zapowiedź nadejścia „roku Linuksa” na komputerach osobistych funkcjonuje od dłuższego czasu zazwyczaj w żartobliwym kontekście, natomiast na pewno musi się przypomnieć patrząc na ostatnie wyniki popularności systemów operacyjnych na netmarketshare.com. Po bezprecedensowym wzroście do 2,87% w poprzednim miesiącu, tendencja jest kontynuowana. Najnowsze wyniki wskazują 3,17%, nie uwzględniając Chrome OS.

Wyniki na NetMarketShare

Co to oznacza i czy jest to powód do świętowania?

Z punktu widzenia indywidualnego użytkownika, moim zdaniem satysfakcjonującą w dłuższej perspektywie wartością byłoby osiągnięcie ok 6-8% udziałów – zdaje się, że taki wynik powinien zapewnić wsparcie na odpowiednim poziomie oraz dostępność oprogramowania typu pakiet Adobe, przy jednoczesnym zachowaniu korzyści płynących z nieużywania systemu dominującego (bezpieczeństwo, śladowa ilość zagrożeń w postaci wirusów itp).

Na ile wiarygodne są te wyniki?

Oczywiście metodologia takich pomiarów nie jest idealna, zdarzają się w nich pomyłki i może mieć na nie wpływ wiele czynników. Jedną z teorii jest wpływ kwarantanny i zamknięcia wielu biur i stanowisk pracy typu call center, w których działają tysiące komputerów z Windowsem i które mogą przekłamywać statystyki. Dodatkowo w tego typu pomiarach należy brać również poprawkę na to, że większa część użytkowników Linuksa to osoby dbające o prywatność, które często unikają mechanizmów śledzących i są bardziej „niewidoczne” w sieci, co również ma wpływ na takie szacunki.

Z czego może wynikać tak duży wzrost?

W ostatnich latach Linux wykonał olbrzymi skok jeżeli chodzi o prostotę użytkowania oraz wsparcie sprzętu. Ilość aplikacji jest znacznie większa, niż kiedyś. Dodatkowo, z dużym udziałem Valve, właściciela platformy Steam, który wyraźnie stawia w kontekście przyszłości na pingwina – stała się rzecz trudna do wyobrażenia jeszcze 5 lat temu, mianowicie Linux stał się również niezłą platformą do gier dla przeciętnego gracza, z w pełni grywalną większością tytułów na Steam.

Do lamusa w większości wypadków odeszły już opowieści o problematycznej instalacji sterowników – dziś to rzecz nieznana większości użytkowników – w kontekście gier, dla przykładu pad od Playstation 4 działa bezpośrednio po podłączeniu, podczas gdy na Windowsie konieczne jest posiłkowanie się zewnętrznymi programami i sterownikami

W związku z tym Linux w ostatnich latach w wielu przypadkach stał się rozwiązaniem prostszym, bezpieczniejszym i bardziej przewidywalnym niż zaskakujący niechcianymi aktualizacjami i aplikacjami „system-usługa” Windows 10 – oraz docelowym systemem dla każdego, kto ceni sobie prywatność. Oczywiście wciąż istnieje jeszcze wiele przypadków, w których korzystanie z Windowsa może być konieczne – w przypadku wcześniej wspomnianego pakietu Adobe lub np. AutoCad, lub u zapalonych graczy, dla których komputer jest główną platformą do gier, ale liczba tych sytuacji ciągle się zmniejsza.

Perspektywy?

Nie będzie zaskoczeniem, jeżeli wynik ten spadnie w kolejnym miesiącu i osobiście nie przywiązywałbym do niego zbyt dużej wagi, natomiast z całą pewnością obrazuje to wyraźnie widoczną tendencję. W dużych miastach coraz częściej zdarza mi się zauważyć Linuksa na laptopie w kawiarni, a np. w Niemczech, gdzie świadomość dotycząca korzyści z używania rozwiązań typu open-source jest bardzo wysoka, przebywając w bibliotece uniwersyteckiej można odnieść wrażenie, że tam Linux ma już 10%.

Linux na komputerach osobistych jeszcze nigdy nie miał się tak dobrze. Reakcje na niedawno wydane Ubuntu 20.04 LTS (i jego siostrzane dystrybucje typu Xubuntu czy Budgie) są tego najlepszym dowodem.

Sprawdź też:


Jeżeli podoba Ci się ten wpis i interesuje Cię technologia ze szczególnym uwzględnieniem prywatności, cyfrowego bezpieczeństwa, wolnego oprogramowania i kwestii etycznych zamiast sponsorowanych artykułów o kolejnych produktach, które „musisz mieć” – koniecznie zostaw polubienie na FB, dodaj GeekOrganic do subskrypcji RSS lub po prostu podaj dalej ten lub inny wpis – dla niezależnych blogów takich jak GeekOrganic to wielka rzecz. Dzięki!

Linki do social media GeekOrganic:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s