Ubuntu 20.10 już jest! Co nowego? Zmiany, usprawnienia i link do pobrania

Szampany wystrzeliły – podczas gdy normalni użytkownicy w spokoju używają ostatniej, bardzo udanej wersji z długim wsparciem (Ubuntu 20.04 LTS), wszyscy nadpodudliwi distrohopperzy i entuzjaści nowych wydań (w tym piszący te słowa) mogą wreszcie świętować – nadszedł dzień na który od pół roku z niecierpliwością czekali.

Najnowsza wersja z krótkim wsparciem (9 miesięcy), Ubuntu 20.10 Groovy Gorilla jest już z nami. Czy warto było czekać? Co nowego znajdziemy w najświeższej wersji najpopularniejszego wolnego systemu operacyjnego na świecie?

Najnowsze wydanie to przede wszystkim zmiany pod maską i drobne szlify.

Wiadomo od czego zaczynamy – nowa tapeta

Nic nie rzuca się w oczy wcześniej niż tapeta. To pierwszy raz, gdy tapeta Ubuntu mnie naprawdę zaskoczyła (żeby nie powiedzieć przestraszyła).

Kernel w wersji 5.8

Zacznijmy od serca systemu. Nie będziemy się tu zagłębiać w szczegóły techniczne – nowy kernel to oczywiście jeszcze lepsza obsługa całej masy sprzętu, w tym tego, który sprawisz sobie dopiero za 3 lata. W stosunku do poprzedniego, w tej wersji otrzymujemy np. wsparcie dla Thunderbolt ARM, zwanego USB 4.0 oraz pełną obsługę exFAT, systemu plików dla pamięci flash. Więcej, lepiej, szybciej.

💡 Pamiętajcie, że jak zwykle w przypadku wersji LTS, nowy kernel będzie za parę tygodni dostępny w formie aktualizacji HWE również w 20.04.

Oficjalne wsparcie dla Raspberry Pi 4

Ubuntu 20.10 to pierwsza wersja z oficjalnym wsparciem dla popularnej malinki – super małego, super taniego komputera, z którym można zrobić prawie wszystko. Wspierane są wersje zarówno z 4GB jak i 8GB RAM i możemy uruchomić na nich pełnoprawne, nieokrojone Ubuntu. Nieźle.

Obrazy dla Pi 4 będą dostępne na https://ubuntu.com/raspberry-pi

GNOME 3.38

Nowe GNOME 3.38, które jest środowiskiem graficznym w Ubuntu 20.10 to przede wszystkim – fanfarylepsza wydajność. Poza tym mamy:

Integracja zasobnika systemowego z kalendarzem – od teraz mamy tam sekcję, która wyświetla wydarzenia zapisane w kalendarzu na ten dzień.

Zmiany w menu aplikacji. Zniknęła znana z poprzednich wersji sekcja „ostatnio uruchamiane” – teraz mamy jeden ekran aplikacji, które w najnowszej wersji możemy dowolnie przenosić, zmieniając ich kolejność wedle naszego uznania oraz grupując w foldery.

Opcja „uruchom ponownie” w menu zasilania. Użytkownicy tak bardzo chcieli, aby uruchom ponownie było widoczne w menu zasilania, że deweloperzy GNOME musieli się złamać. Kliknięć potrzeba tyle samo, ale jeśli kogoś to cieszy, to fajnie.

„Ucuhom ponownie” w menu zasilania

Jest też nowa ikona informująca o wyciszeniu mikrofonu – przydatne w dobie życia na Zoomie (lub lepiej, jak pisaliśmy wcześniej – na Jitsi).

Ikona wyciszonego mikrofonu

Mamy też ulepszoną obsługę czytników linii papilarnych, tworzenie hotspotów i dzielenie się dostępem do nich za pomocą kodów QR

O wszystkich zmianach w GNOME 3.38 przeczytamy tutaj:

Nowe wersje aplikacji

… oraz cały pakiet uaktualnionych aplikacji GNOME zainstalowanych domyślnie (narzędzie do zrzutów ekranu) lub dostępnych w repozytorium, jak widoczne poniżej rejestrator dźwięku oraz aplikacja Mapy, która otrzymała tryb nocny.

Świeże wersje Firefoxa, Thunderbirda i LibreOffice. Firefox otrzymuje wsparcie dla precyzyjnego przewijania za pomocą touchpada, oddającego dokładnie ruchy palca.

Urodzonych w XX wieku (tj. tych z nas, którzy używają programów do obsługi poczty) ucieszyć może fakt, że Thunderbird posiada teraz domyślnie zainstalowany dodatek Lightning do obsługi kalendarzy oraz obsługę szyfrowania PGP.

LibreOffice w nowej wersji 7.0.2.2 został poddany kosmetyce – przygotowany został dla niego nowy zestaw ikon systemowego motywu Yaru, tak aby lepiej integrował się z resztą systemu. Poniżej to i kilka dodatkowych zrzutów ekranu

Dobra GeekuOrganiku, instalować czy nie?

Jak widać powyżej, zmiany w stosunku do 20.04 nie są rewolucyjne. 20.10 wygląda na kolejne bardzo solidne, stabilne i dojrzałe wydanie.

Jeżeli jesteś zadowolony z 20.04, masz pięknie skonfigurowany system i możesz żyć bez opisanych tutaj zmian, nie aktualizuj. Wersje LTS są zawsze bardziej dopieszczone. Jeżeli to Twój komputer firmowy, tym bardziej nie aktualizuj.

Jeżeli jesteś nowym użytkownikiem – ostatni LTS to zawsze powinien być Twój wybór.

Natomiast… jeżeli chcesz ostatnich wersji programów, odrobinę lepszej wydajności i wiesz, że prędzej czy później nowości w tej czy kolejnych wersjach przed LTS Cię skuszą – pewnie już to zrobiłeś. A jeśli nie – ruszaj, tutaj znajdziesz instrukcję jak uaktualnić system.

Tylko nie zapomnij zostawić polubienia na FB/Twitterze/Mastodonie (serio, zdobyć jakąkolwiek widoczność z taką tematyką jest bardzo trudno – stokroć dzięki) i najlepiej dodać do RSS. Gorilla czeka. 🦍

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s