Signal jest „Top Trending” aplikacją na połowie globu. Jak to się stało? Elon Musk, Donald Trump i „pomoc” Facebooka

Właśnie obserwujemy to, co przewidywałem na GeekOrganic jakiś czas temu (nie żebym miał jakieś supermoce, nie ja jeden). Signal – bezpieczny i szyfrowany komunikator w lawinowym tempie zaczyna zdobywać nowych użytkowników. Popularność aplikacji od kilku dni rośnie w takim tempie, że niektórzy europejscy operatorzy mają od kilkudziesięciu godzin problemy z dostarczaniem SMS rejestracyjnych ze względu na tak duży ruch, a użytkownicy na Twitterze donoszą o kolejnych krajach, gdzie Signal wspiął się na szczyt kategorii Top Trending Google Play oraz App Store.

Zaczęło się od tweeta o numerze 1 w Indiach (czyli największym rynku z Google Play na świecie), a za tym poszły kolejne kraje.

Niemcy, Francja, Austria, Finlandia, Hong-Kong, Szwajcaria, Arabia Saudyjska, Węgry, Australia i wiele innych poniżej.

Dlaczego właśnie teraz?

Co spowodowało wybuch popularności Signala właśnie teraz? Myślę, że możemy wskazać tu kilka kwestii, które mogły mieć na to wpływ.

  • Kula śnieżna – najbardziej oczywista. Od dłuższego czasu popularność aplikacji stale rośnie, częściowo jest to więc efekt kuli śnieżnej, który ma szczególne znaczenie w przypadku aplikacji społecznościowych i komunikatorów. Im więcej osób ich używa, tym bardziej atrakcyjne i użyteczne się stają, więc kolejnych użytkowników przybywa jeszcze szybciej. Być może osiągnięta została właśnie masa krytyczna.
  • Elon Musk – nie wiem jakie kompetencje w tym zakresie ma stojący za Teslą przedsiębiorca-celebryta, ale nie można mieć wątpliwości co do jego olbrzymich zasięgów w mediach społecznościowych. Geniusz na miarę naszych czasów™ zatweetował w czwartek krótkie „Use Signal” („Używajcie Signala”). O ile Signal był już wcześniej polecany przez bardzo wielu specjalistów z dziedziny technologii, tak Musk trafia również do wielu internautów (zawsze śmieszy mnie to słowo), którzy może i bardziej marzą o bogactwie aniżeli interesują się prywatnością w sieci, ale teraz zainstalowali Signala.
  • Bany dla Trumpa – piątkowa blokada kont i uciszenie Donalda Trumpa przez niemal wszystkich internetowych gigantów spowodowało, że wiele osób, nawet nietolerujących poglądów mimo wszystko wciąż urzędującego prezydenta USA, mogło odczuć dyskomfort związany z tą symboliczną manifestacją nowego układu sił i tego kto tu teraz rządzi. Między innymi właśnie przez stojący za Whatsappem i Messengerem Facebook, gdzie Mark Zuckerberg niczym nowy prezydent świata opublikował post oznajmiający całkowitą blokadę kont Trumpa. Signal jako narzędzie, które nie jest podatne na cenzurę stanowi w tej sytuacji remedium, nawet jeżeli sami twórcy sytuują się na przeciwległej stronie politycznego spektrum.
Niezablokowanych kanałów komunikacji nie pozostało zbyt wiele 😉
Pan Mark ostatecznie uciszający prezydenta
  • Nowa polityka prywatności Whatsappa – na sam koniec komunikat, który wielu z Was zapewne otrzymało w ostatnich dniach, a który skłonił do działania wielu, którzy o przenosinach nosili się już od jakiegoś czasu. W skrócie – Facebook w swoim zwyczaju poinformował użytkowników WhatsAppa, że od teraz będzie o nich gromadził jeszcze więcej informacji dając im wybór – albo wyrażacie zgodę, albo w przeciągu miesiąca usuwacie konto.

Co teraz? Czy GeekOrganic świętuje?

Wiele wskazuje na to, że ten proces już nie zwolni i wcale nie zdziwię się, jeżeli za rok w wielu krajach osiągnięta zostanie mniej więcej połowa liczby użytkowników Whatsappa.

Wzmianek na GeekOrganic o Signalu było sporo, a w komentarzach na innej stronie polecono mi nawet podpisywać się jako „autoryzowany dystrybutor Signala”. 😉 Faktycznie, taki rozwój wypadków mnie cieszy, choć w większym stopniu jest to raczej spowodowane niechęcią do monopolu Facebooka aniżeli uwielbieniem dla aplikacji stworzonej przez Moxiego. Nie jestem raczej fanem ich metod marketingowych i sposobu komunikacji w oficjalnych kanałach, wolałbym podejście nieco bardziej neutralne i stonowane. Ba, Signal nie jest moim wymarzonym czy nawet ulubionym komunikatorem – osobiście bliżej mi do idei zdecentralizowanego komunikatora typu Element, bardziej podobają mi się też Wire (dużo lepsza aplikacja desktopowa, klient Web, współdzielenie ekranu) czy Threema. Sęk w tym, że z powodów opisywanych już wcześniej w innym artykule, nie mają one perspektyw stać się rozwiązaniami masowymi, stąd też Signal jest na ten moment jedyną realną alternatywą dla mniej prywatnych i bezpiecznych Whatsappa, Telegrama i Messengera.

Porównanie danych zbieranych o użytkowniku przez największe komunikatory

Niewątpliwie najbliższe miesiące zapowiadają się bardzo interesująco w kontekście rozwoju sytuacji na rynku komunikatorów, jak i ogólnie mediów społecznościowych oraz inicjatyw politycznych mających ograniczyć władzę technologicznych gigantów. Jeżeli masz o tym ochotę czasem poczytać lub wymienić opinie, zapraszam do dodania GeekOrganic do RSS/zakładek/subskrypcji, a jeżeli masz social-konta, polubienia na FB i obserwowania na Twitterze (choćby dla cyferek i lepszego zasięgu).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s